Przejdź do głównej zawartości

Posty

uwielbiałam, kiedy ktoś intensywnie przenikał przez moją skórę, wzbudzając jakiekolwiek mocniejsze emocje, niekoniecznie tylko z tych wyższych, potrafiłam napawać się tym w nieskończoność
do momentu, w którym Ty wyjechałaś, a Tobie zrobiłam krzywdę - teraz tego nienawidzę
Najnowsze posty
miała być kilkudniowa śmiałość, a jedyne co, to śmiało mogę przyznać, że ilość popełnionych pomyłek grubo przekroczyła mój wiek i nie wiem, czy mogłabym napisać cokolwiek, żeby zmienić bieg zdarzeń, a już na pewno, żeby zatrzymać wszystkie myśli, które nigdy nie miały prawa się pojawić
najulubieńszy kubek nie ukoi wczorajszych lęków i pomimo zaparzenia w nim herbaty, dalej zajmuję straconą pozycję - dobrze, że chociaż jest przytulna i składa się na nią kołdra, ale też apodyktyczna chęć tymczasowego nieistnienia
zatracamy świadomość o tym, że nikt nie ma prawa do handlowania naszymi uczuciami, odczuciami czy przeżyciami, z których przecież cali się składamy i przez które stajemy się święci w samych sobie i dla siebie samych przede wszystkim i nade wszystko
zdolność do wczuwania się w cudze troski i sytuacje została mi bezpowrotnie odebrana, bo jak inaczej można określić myśli natury wyłącznie egoistycznej, zamykającej się w kategorii czysto emocjonalnych doznań? a mama zawsze powtarzała, że co za dużo, to niezdrowo i teraz przynajmniej wiem, że na końcu i na początku jest samotność, i nie będę żadnym wyjątkiem w tej kwestii
nierównomierny oddech niekoniecznie musi być oznaką tego, jak bardzo kręci się w głowie, tylko jak mocno boli brzuch i nie dowierzam, że dziejemy się naprawdę, bo świat jest za ciasny na nas wszystkich w nim, mój świat taki jest